03 września

Oceanic AA - Cica krem pod oczy i płyn micelarny

Marka Oceanic ostatnio wypuściła na rynek sporo nowości. Jedną z nich jest linia kosmetyków Cica benefit. Jest to seria przeznaczona do cery wrażliwej, suchej i skłonnej do podrażnień. Ja testowałam płyn micelarny i krem pod oczy. Jeśli jesteście ciekawi czy te produkty się sprawdziły, zapraszam do czytania.

Producent o całej serii pisze:
"AA CICA benefit to kompleksowa, linia kosmetyków stworzona w celu regeneracji skóry wrażliwej, suchej i podrażnionej, której bariera ochronna została naruszona. Bogate receptury oparte na dobroczynnym działaniu wąkrotki azjatyckiej Centella Asiatica skutecznie wzmacniają strukturę naskórka, przywracając skórze wysoki poziom nawilżenia."




Jeśli chodzi o krem pod oczy, ma on formę przeźroczystego żelu. Jest bardzo delikatny i błyskawicznie się wchłania. Jeśli chodzi o działanie to producent piszę o nim następująco:
" Żel o wyjątkowo lekkiej formule, łatwo i równomiernie pozwala rozprowadzić się na powierzchni delikatnej skóry powiek i otoczenia oczu. Dobrze się wchłania, dając efekt odświeżenia i głębokiego nawilżenia.
DZIAŁANIE SKŁADNIKÓW AKTYWNYCH:• Wąkrotka azjatycka poprawia mikrokrążenie skórne, dzięki czemu głęboko nawilża wysuszoną skórę. Przywraca spojrzeniu naturalny blask, wyrównując koloryt skóry wokół oczu, redukując cienie.• Kwas hialuronowy zapewnia optymalny poziom nawilżenia oraz wygładzenia suchej skóry, poprawiając napięcie skóry wokół oczu.• Alantoina pielęgnuje koi i łagodzi podrażnienia.
Działaniełagodzenie podrażnień, nawilżenie, regeneracja, wygładzenie"
Jeśli chodzi o moje spostrzeżenia na jego temat to faktycznie świetnie się wchłania i mimo lekkiej konsystencji doskonale nawilża skórę. Nie podrażniał mi oczu, nie powodował łzawienia, co się niestety często u mnie zdarza przy kremach pod oczy. Mogę więc stwierdzić, że faktycznie jest hipoalergiczny. Cieni pod oczami nie mam, więc ciężko potwierdzić czy je redukuje, ale delikatnie wygładza skórę pod oczami, łagodzi i koi ją po męczącym dniu. Nie jest drogi, bo kosztuje niecałe 15zł, więc na prawdę warto go wypróbować jeśli szukamy lekkiej konsystencji i nawilżenia.



Jeśli chodzi o płyn micelarny producent obiecuje:
"Kojący płyn micelarny szybko i skutecznie usuwa makijaż i wszelkie zanieczyszczenia, nie podrażniając skóry i nie naruszając jej równowagi hydrolipidowej.
Działanie składników aktywnych:
Wąkrotka azjatycka poprawia mikrokrążenie skórne, dzięki czemu głęboko nawilża wysuszoną skórę. Zapobiega przeznaskórkowej utracie wody i poprawia funkcje barierowe oraz gładkość skóry, chroniąc ją przed czynnikami zewnętrznymi.
Kompleks cukrowy DEX-4X skutecznie oczyszcza i zmniejsza widoczność rozszerzonych porów, w efekcie skóra odzyskuje miękkość w dotyku.
D-pantenol pielęgnuje, koi i łagodzi podrażnienia."
Płyn micelarny nadaje się do demakijażu zarówno twarzy jak i oczu. Nie szczypie, nie piecze, również jest na prawdę delikatny. Obawiałam się przez to, że nie poradzi sobie ze zmyciem makijażu, jednak moje obawy były bezpodstawne. Płyn na prawdę świetnie zmywa makijaż. Może nie jakiś mega mocny i wodoodporny, ale z moim codziennym (cienie, eyeliner, tusz) radził sobie na prawdę dobrze bez rozmazywania i tarcia. Ładnie oczyszcza twarz, dodatkowo koi skórę i łagodzi podrażnienia. Byłam z niego na prawdę zadowolona. Kosztuje ok. 13zł za 250ml. Moim zdaniem to całkiem dobra cena jak na hipoalergiczny płyn micelarny, więc również szczerze polecam wypróbować.


Po płyn micelarny sięgnę jeszcze z pewnością, do kremu może wrócę w przyszłym roku w lecie, kiedy to zawsze szukam możliwie najlżejszych konsystencji, jednak polecam wypróbować oba produkty, bo moim zdaniem są tanie, ale na prawdę dają radę :) 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Malowane Oczy , Blogger