31 marca

AA - seria Reveal Youth - krem antyoxydacyjny, kuracja łagodząca oraz kuracja rozświetlająca

Dziś znów kilka słów o pielęgnacji twarzy. Po wykończeniu kremu Dermedic, który bardzo przypadł mi do gustu, zaczęłam testować krem i dwie kuracje: łagodzącą i rozświetlającą marki AA z serii Reveal Youth. Jakie są moje spostrzeżenia po miesiącu użytkowania? Czy produkty te sprostały moim oczekiwaniom? Tego dowiesz się czytając dalej...

Produkty te otrzymałam do testów w ramach akcji Testuje z Twoim Źródłem urody, organizowanym przez Michała - Twoje Źródło Urody. Mogłam wybrać dwie z pośród czterech kuracji. Mój wybór padł na  kurację łagodzącą i kurację rozświetlającą, bo moja cera po zimie potrzebowała konkretnej dawki rozświetlenia, a ciągle pojawiająca się suchość i podrażnienia sprawiły, że nie zastanawiałam się również nad wyborem kuracji łagodzącej. Ale zacznijmy może od początku...

AA Reveal Youth - Antyoksydacyjny krem na dzień


Zacznę od tego, co obiecuje producent:
"Krem antyoksydacyjny na dzień, utrzymuje skórę w dobrej kondycji, sprawiając, że wygląda świeżo i promiennie. Formuła bogata w ekstrakty i oleje roślinne.
Witaminy E+C oraz koenzym Q10, dobrze znane i cenione antyoksydanty, chronią skórę przed szkodliwym działaniem czynników przyspieszających jej starzenie się.
SkinIQ complex wyrównuje koloryt skóry i zapobiega powstawaniu przebarwień, a także doskonale odnawia i wygładza cerę.
Olej ryżowy, bogaty w antyoksydanty i odżywcze kwasy tłuszczowe, pobudza skórę do regeneracji."


 Krem zapakowany jest w kartonik, a samo opakowanie kremu jest szklane. Pierwsze, co przykuło moją uwagę, to to, że krem bardzo ładnie, świeżo pachnie. Ma dość lejącą formułę, jednak czuć, że jest dość bogaty. Mimo to, błyskawicznie się wchłania i nadaje się idealnie pod makijaż. 
Co do obietnic producenta, to jak najbardziej nie mam do czego się przyczepić. Krem pozostawiał moją skórę na prawdę dobrze nawilżoną na wiele godzin, nie czułam po godzinie uczucia ściągnięcia, jak po niektórych kremach. Stosowałam go w połączeniu z kuracjami, ale koloryt skóry faktycznie został delikatnie wyrównany. Moja skóra w trakcie używania tego kremu i kuracji była w na prawdę fajnej kondycji. 

AA Revel Youth - Kuracja łagodząca zaczerwienienia


To znów zacznijmy od obietnic producenta: 
"Witaminowe serum, doskonale nawilża i przywraca skórze jej naturalny, wewnętrzny blask. Receptura z wyciągiem z aceroli, pomarańczy oraz wzbogacona o roślinne olejki odżywia i regeneruje naskórek, sprawiając, że skóra jest nawilżona i gładsza.
Ekstrakt z czerwonych mikroalg, zmniejsza zaczerwienienia i pobudza regenerację naskórka, poprawiając wygląd skóry.
Witamina E chroni skórę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, ograniczając powstawanie podrażnień.
Olej z wiesiołka i pachnotki, bogate w kwasy tłuszczowe – minimalizują uczucie swędzenia, przynosząc skórze ukojenie."


Kuracja ta zapakowana jest w szklaną butelką z pipetką. Ma delikatny, przyjemny zapach. Lekka konsystencja sprawia, że produkt wchłania się błyskawicznie. Kurację tą używałam w połączeniu z kremem i kuracją rozświetlającą, więc trudno mi określić, czy wydobyła wewnętrzny blask, jednak po stosowaniu całego trio, cera faktycznie stała się bardziej promienna. Kuracja rewelacyjnie zmniejsza zaczerwienienia i łagodzi podrażnienia. Gdy nałożyłam ją na podrażnioną skórę, momentalnie ją ukoiła i sprawiła, że zaczerwienienie się zmniejszyło. Polecam wszystkim mającym skłonność do podrażnień, bo działa na prawdę super w tej  kwestii.

AA Reveal Youth - Kuracja Rozświetlająca 



Według producenta:
"Koncentrat- opatrunek dla skóry wrażliwej i podrażnionej przywracający natychmiastowy komfort i ukojenie. Formuła z unikalnym składem oligoelementów i olejów roślinnych.

Witamina E, zwana „witaminą młodości”, chroni skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników.
Witamina C, biorąc udział w procesach syntezy kolagenu, wzmacnia gęstość skóry, wpływając na zmniejszenie widoczności zmarszczek.
Ceramid III generacji wzmacnia i odbudowuje barierę ochronną naskórka, dzięki czemu zatrzymuje wodę w głębszych jego warstwach."

Kuracja ta również zamknięta jest w szklanym opakowaniu z pipetką. Bardzo dobrze nawilżała moją skórę. Nawet jeśli używałam jej solo, to skóra nadal pozostawała nawilżona przez wiele godzin. Kuracja ta zostawia cerę idealnie rozświetloną. Bardzo lubię ją stosować pod makijaż, bo skóra wygląda na dużo bardziej świeżą i promienną. 

Podsumowanie: 

Producent podpowiada, że krem i kuracje można ze sobą łączyć, tworząc produkt bardziej treściwy. Tak też czynię, najczęściej na noc, wtedy skóra dostaje konkretną dawkę odżywienia. Mieszam na skórze odrobinę kremu z kilkoma kroplami wybranej kuracji lub obiema kuracjami na raz. Moja skóra bardzo polubiła taką mieszankę. Kurację połączone z kremem sprawdzają się idealnie, jednak moja skóra zupełnie nie przyswaja ich, kiedy nakładałam na przykład najpierw kurację, a potem krem. Całość się wtedy roluje i muszę zmywać produkty z twarzy. Jednak kiedy wymieszam je razem przed nałożeniem, wchłaniają się szybciutko i w całości. 

Szczerze polecam wszystkie trzy razem i każdy z osobna. Z wielką przyjemnością używam zarówno kremu jak i kuracji i chętnie po nie wrócę jak tylko zużyje obecne zapasy :) Cała seria jest na prawdę ciekawa, można połączyć krem z wybraną kuracją, aby uzyskać pełniejszy efekt, co dla mnie jest na prawdę ciekawym rozwiązaniem. Składy produktów są na prawdę bogate, a składniki aktywne kuracjach składniki aktywne są na prawdę wysoko w składzie. Jeśli będziecie miały okazję wypróbować, to polecam :)

A Ty czym obecnie pielęgnujesz swoją twarz? :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Malowane Oczy , Blogger