07 sierpnia

Efektima - Olejek konopny - legalna przyjemność

Lubisz olejki? Ja do pewnego czasu broniłam się przed nimi jak mogłam, ale powoli, małymi kroczkami zaczęłam się do nich przekonywać. Chce dziś pokazać produkt, który sprawił, że całkowicie przełamałam się w kwestii olejków i mam ochotę zacząć ich używać nie tylko na ciało, ale i na twarz. Zapraszam do czytania. 

Olejki zawsze kojarzyły mi się z tłustą, oleistą formułą, która nie chciała się wchłaniać. Ten fakt najbardziej odrzucał mnie od ich testowania, bo nie znoszę jak produkty zostawiają mi film na skórze (nawet kremy do twarzy wybieram tylko te lekkie). Gdy więc odezwała się do mnie Pani z marki Efektima, z propozycją przetestowania Olejku Konopnego, który jest tzw. olejem suchym, nie zawahałam się ani chwili, bo byłam mocno ciekawa takiego rozwiązania. Markę już miałam okazję poznać. Po raz pierwszy spotkałam ją na konferencji Meet Beauty. Wtedy na stoisku od przemiłych Pań otrzymałam do przetestowania super pudrową mgiełkę, o której niebawem też poczytacie. Dodatkowo  marka ma rewelacyjne peelingi, które również otrzymałam do przetestowania na MB. 

Wracając jednak do olejku, producent opisuje go w ten sposób:
"Olej konopny uznawany jest za jeden z najlepszych olejów nawilżających oraz tzw. "olejów suchych". Preparat szybko się wchłania i nie pozostawia na powierzchni skóry tłustego filmu. Polecany dla skóry skłonnej do podrażnień. Utrzymuje skórę w dobrej kondycji oraz wpływa zapobiegawczo na  przedwczesne oznaki starzenia. Zmiękcza, wygładza oraz odżywia naskórek i końcówki włosów. Stosowany na włosy dodaje im blasku i ułatwia rozczesywanie." 

Dla mnie to przełom. Pierwszy raz używałam olejku, który faktycznie wchłaniał się tak szybko i nie zostawiał tłustego filmu. Pierwszy raz przełamałam się co do olejku, faktycznie go używałam i nie sprawiał on, że czułam się niekomfortowo. Sprawdzał się nawet w upalne dni. Rewelacyjnie nawilża, skóra po zastosowaniu Olejku Konopnego jest bardzo mięciutka i widocznie odżywiona. Dzięki atomizerowi i rzadkiej konsystencji szybko i łatwo się rozprowadza, za co polubiłam go jeszcze bardziej. Idealnie sprawdza się po depilacji, łagodząc podrażnioną skórę. Dla mnie same plusy. Na włosy go nie używałam, bo moje rozdwojone końcówki ostatnio bardzo mocno polubiły się z leczniczą śmietanką marki Beaver (na pewno o niej poczytacie) i nie chciałam popsuć tego efektu. 


Dzięki olejkowi marki Efektima mam ochotę zacząć przygodę z olejkami. Do tej pory olei używałam tylko do olejowania włosów, ale teraz z pewnością poszukam jakiegoś suchego olejku i do twarzy. Ten z Efekimy bardzo polecam, zwłaszcza osobom, które nie przepadają za olejkami tak samo jak ja :)

A czy Ty używasz olejków?
Jaki jest Twój ulubiony? 
Napisz koniecznie!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Malowane Oczy , Blogger