31 maja

Karaja - Photo Finish - matujący podkład, minimalizujący widoczność porów

Moje poszukiwania idealnego podkładu ciągle trwają i nie jest to łatwe zadanie. Moja wymagająca cera, która jest bardzo tłusta w strefie T, a przesuszona na pozostałych partiach twarzy bardzo kaprysi jeśli chodzi o podkład. Wiadomą rzeczą jest, że musi matowić, jednak nie może mi dodatkowo wysuszać skóry. Co najgorsze, gdy robi się ciepło, niemal każdy podkład na mojej twarzy waży się i ciastkuje. Nawet nie wyobrażasz sobie jakie to uciążliwe. Dziś chce pokazać podkład, który odkryłam po drodze poszukiwania ideału, a przy którym zatrzymałam się na tyle, że zagościł w mojej kosmetyczce na dłużej. Ciekawa? 

Podkład zamknięty jest w szklanej buteleczce z pompką, która pracuje bardzo dobrze, nie wylewa zbyt dużej ilości produktu, nie zacina się itp. Odcienie, które posiadam to 105 i 107. Pierwszy z nich jest dość jasny, nie dla ekstremalnych bladziochów, ale mniej więcej podobny kolorystycznie do Revlona Colorstaya 150 Buff. Drugi odcień 107, jest już troszeczkę ciemniejszy i w sumie nie wiem do czego go mogę porównać. Idealny dla lekko opalonych, bo ma bardzo ładny, naturalny ocień.




Co obiecuje producent?
"Płynny podkład, rozświetlający i matujący. Wolny od oleju, długotrwały.
Nadaje twarzy blasku bez połysku. Gwarantuje doskonały efekt wygładzający, matujący i naturalny.
Doskonale kryjący bez grubej warstwy. Szczególnie wskazany dla cery mieszanej i tłustej. Testowany klinicznie.
Specjalne pigmenty powlekane i delikatne kulkowe pyłki wchłaniają i rozprowadzają nadzwyczajną świetlistość, podkreślając urok i świeżość kolorytu cery. Zmarszczki, pory i niedoskonałości zostają optycznie roztarte i osłabione wynikiem czego jest świetlisty i naturalny efekt matowy, delikatny i doskonały. Odporny na wszystkie sytuacje, od rana do wieczora, na wszystkie okazje, w każdym klimacie jest prawdziwym sojusznikiem piękności.
Konsystencja nadzwyczaj elastyczna, rozciągliwa i wygładzająca otula skórę bez usztywniania rysów, dając uspokajające poczucia komfortu przez cały dzień."

Co ja o nim sądze?
Krycie ma średnie, ale można je budować. Nie tworzy efektu maski i w sumie wystarczy niewielka ilość, żeby pokryć całą twarz. Najlepiej nakłada się go gąbeczką, albo pędzlem typu Top Flat. Nie polecam nakładania palcami, ani pędzlami języczkowymi. Bardzo ładnie matuje twarz na wiele godzin, utrzymuje się na twarzy cały dzień i co dla mnie bardzo ważne, jako jeden z nielicznych płynnych podkładów, nie waży się na mojej twarzy latem. 

Bardzo naturalnie wygląda, nie daje efektu płaskiego, suchego matu, którego nie lubię, tylko lekko świetliste wykończenie. Dzięki temu minimalizuje widoczność porów i drobnych zmarszczek. Tworzy na twarzy efekt optycznego rozmycia. Nie powinno się pudrować go mocno matującymi pudrami, żeby nie stracić świetlistego efektu. Dla mnie najlepiej wygląda przypudrowany mieszanką pudru bananowego z pudrem mineralnym, wtedy naturalny i świetlisty efekt zostaje zachowany. 


Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Bardzo polubiłam się z tym podkładem i z efektem jaki daje na skórze. Polubiłam się z nim do tego stopnia, że kupiłam te dwa odcienie głównie z myślą o dziewczynach, które maluje. Super się trzyma, ładnie wygląda, trzyma mat, nie wysusza, nie zapycha. Czego chcieć więcej? :) 

Kosztuje w regularnej cenie ok 100 zł, ale na przykład teraz w drogerii, w której pracuje mamy go w promocji za 69zł. Nie jest tani, ale jest na prawdę świetny, dlatego warto go wypróbować :)


A jaki jest Twój ulubiony podkład?
Jak wiele jesteś w stanie wydać, 
aby Twoja cera wyglądała pięknie?

Napisz koniecznie! :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Malowane Oczy , Blogger