06 października

Jessup - zestaw pędzli z Aliexpress - czy warto?

Uwielbiam zakupy na Aliexpress. Zamawiam stamtąd całą masę rzeczy. Wychodzę z założenia, że skoro w Polsce w większości dostanę tą samą chińszczyznę, tylko zapłacę za nią więcej, to wolę poczekać chwilę dłużej, ale za to kupić taniej. Jednego tylko w Chinach na pewno nie kupię - podróbek. To jest coś, co mnie razi. Tak więc na tyle o ile nie widzę problemu w zamawianiu produktów z Chin, to problemem dla mnie jest zamówienie podróbki, czego pełno niestety jest na Ali. Tak więc kiedy postanowiłam kupić pędzle, aby nie natknąć się na nędzne imitacje znanych marek, postanowiłam wybrać coś z oferty marki chińskiej, nie dostępnej na zachodnich rynkach. Takim sposobem zdecydowałam się na markę Jessup i zestaw piętnastu pięknych, fioletowych pędzli. Ciekawi opinii? :) To zapraszam! :) 

Moją miłość do zakupów na Aliexpress stała się tak wielka, że to była tylko kwestia czasu jak zamówię tam i pędzle. Mój wybór padł na prześliczny zestaw marki Jessup. Jest to 15 sztuk pędzli do twarzy i do oczu, w przepięknej, fioletowej kolorystyce. 

Swój zestaw kupiłam niemal rok temu. Jaka jest moja opinia po takim czasie użytkowania? :) Tego dowiecie się czytając dalej :)

Ale najpierw krótka charakterystyka całości.


W skład zestawu wchodzi 6 pędzli do twarzy oraz 9 do oczu. Poniżej zdjęcia i krótki opis każdego z nich :)

Pędzle do twarzy: 



Pędzel do pudru - idealnie puchaty, mięciutki i baardzo przyjemny w użyciu. Nie drapie, puder dobrze się na nim trzyma i przyjemnie się nakłada. Jak dla mnie super :)


Mniejszy brat pędzla do pudru - równie mięciutki i puchaty. Ma nieco inny kształt. Jak dla mnie idealny przy rozcieraniu bronzera czy różu. Bardzo dobrze nakłada się nim też puder na 'mniejsze' partie twarzy - np. pod oczy.


Pędzel do podkładu - klasyczny, języczkowy. Podkład dobrze się nim rozprowadza, potrafi jednak zostawiać delikatne smugi - jak to języczkowe pędzle. Wszystko zależy od podkładu, na którym się pracuje. Ogólnie jest ok, jeśli ktoś lubię tę formę aplikacji.


Skośny top flat. Dość dobrze zbity, z równo przyciętym włosiem. Nie znalazłam w sumie dla niego jeszcze idealnego zadania. Póki co używam go do nakładania np. podkładu mineralnego lub sypkiego pudru, kiedy chce go mocno wcisnąć w strefę T, aby się nie błyszczeć.



Klasyczny kabuki. To pędzel, którego chyba najmniej używam z całego zestawu. Nie dlatego, że jest kiepski, ale dlatego, że nie przepadam za pędzlami typu kabuki :)


Ten pędzelek idealnie nadaję się do konturowania na mokro. Jest dosyć płaski, równo przycięty i dobrze zbity. Lubie nim nakładać i rozcierać kremowe bronzery. Czasem używam go też do rozświetlacza, gdy chce uzyskać mocniejszy efekt.

Pędzle do oczu:


Pędzelek do nakładania cieni. Dobry do nakładania cienia bazowego na całą powiekę, albo na jej większy obszar.


Średniego rozmiaru kuleczka. Idealna do roztarcia dolnej powieki, albo do nałożenia cienia na mały obszar oka - np. przyciemnienia zewnętrznego kącika. Bardzo lubię ten model.


Pędzelek skośny. Fajnie zbity, niestety zbyt gruby do rysowania kresek. Idealnie nadaje się za to do podkreślenia brwi, roztarcia kredki czy pomalowania dolnej powieki.


Pędzel, który nie wiem jakie powinien mieć przeznaczenie. Jest dość długi i dosyć puchaty. Do nakładania cieni się nie nadaję, z rozcieraniem też radzi sobie nie najlepiej. Ja znalazłam dla niego idealną rolę. U mnie służy za pędzel do rozświetlacza, kiedy chce osiągnąć delikatny efekt. Przez puchatą końcówkę, bardzo dobrze go od razu rozblendowuje, więc osiągam nim subtelny, dzienny błysk :)


Dość spory pędzel kulkowy. Bardzo dobry przy nakładaniu cieni na mniejsze powierzchnie oka - np. w zewnętrzny lub wewnętrzny kącik.


Szczoteczka jak szczoteczka :) Dość przyjemna w użyciu i dość miękka, nie drapię w oko :)



Płaski pędzel, mocno zbity, idealny do nakładania korektora zarówno pod oczy jak i na twarz. Zdarza mi się nakładać nim również mocniej błyszczące cienie :)




Dobry do nakładania cieni, da się je nim również lekko rozetrzeć. Jest delikatnie puchaty, ale i na tyle zbity żeby dobrze aplikować cienie. Super w zewnętrzny kącik oka.




Malutki, wąziutki i dość płaski. Idealny na dolną powiekę. Da się nim ją precyzyjnie pomalować. Dobrze rozciera się też nim kreski. 

Moja opinia: 
Po prawie roku użytkowania mogę stwierdzić, że jakość pędzli przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Obawiałam się, że po kilku myciach stracą kolor albo będą gubić włosie. Na szczęście nic podobnego nie miało miejsca. Kolor włosia jest tak samo intensywny jak na początku. Podczas mycia kolor w żadnym wypadku się nie wypłukuje. Nie malują też powieki. Trzonki są również tak samo fioletowe jak były, dodatkowo złote napisy ani trochę nie straciły koloru ani się nie starły. Włosie praktycznie nie wypada, mimo częstego mycia. Pędzle są solidnie wykonane i dobrze osadzone. Wygodnie się je trzyma w dłoni i bardzo dobrze na nich pracuje. Nie jest to zestaw, którym malowałabym się samodzielnie, bo zdecydowanie brakuje mi tu kilku modeli (np. skośnego puchacza do konturowania na sucho czy czegoś typowo do blendowania cieni). Oczywiście gdybym nie miała innych do dyspozycji, z pewnością bym sobie poradziła, ale dla mnie jest to idealny zestaw uzupełniający. Zwłaszcza, że jakość jest na prawdę świetna, a pędzle mięciutkie i nie drapiące (choć te do twarzy są przyjemniejsze niż te do oczu). Za zestaw pędzli zapłaciłam ok. 80zł, co uważam za cenę bardzo korzystną. W tym momencie w sklepie, w którym je kupiłam trwa promocja i też można nabyć je w tej cenie. Cena regularna to ok. 100zł, za które mimo wszystko było by warto :) Ale jak ktoś ma ochotę ale jeszcze się zastanawia, to ja rozwiewam wątpliwości - zdecydowanie WARTO! :)

Link do sklepu: Klik

A Wy macie już jakieś pędzelki z Ali?
Polecacie jakieś? :)
Odważyłybyście się zamówić? :)

Piszcie koniecznie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Malowane Oczy , Blogger