18 grudnia

Pomysł na makijaż Sylwestrowy lub studniówkowy

Hej kochane moje :) Czy szukacie już powoli inspiracji na makijaże Sylwestrowe albo studniówkowe? :) Czy to jeszcze nie za wcześnie? Bo mi dziś wpadł do głowy pomysł na pewien szalony makijaż, który oczywiście z myśli szybko przelałam na powieki :) Efektem tej pracy pragnę podzielić się również z Wami, a może ktoś mój pomysł wykorzysta :)


Zdjęcie niestety nie oddaje tego, jak makijaż prezentował się na żywo. Koniecznie muszę zainwestować w lampę pierścieniową, wtedy może jakość zdjęć makijaży się poprawi ;) 


Makijaż na większą imprezę, więc oczywiście musi być i brokat :) Niestety jego kolor na zdjęciu niewiele ma się do tego w rzeczywistości. Brokat bowiem bardziej niż w fiolet, wpadał w odcienie bardzo intensywnego różu. Mój aparat jednak nadal ze mną nie współpracuje i okropnie przekłamuje kolory, a ja nie potrafię tego naprawić ;) Nie miałam kleju do brokatu, więc posiłkowałam się Duraline z Inglota. Jakoś dałam radę, choć ciężko było z precyzją :) 



Jak go zmalowałam? :) W sumie nic bardzo skomplikowanego :)
Na powiekę nałożyłam bazę pod cienie, nałożyłam na nią cielisty cień. Ponad załamaniem namalowałam dosłownie chmurkę koloru z jasnego różu, następnie coraz bliżej załamania dokładałam kolejno jaśniejszy fiolet, potem trochę ciemniejszy, a na koniec, w samym załamaniu czarny, aby wszystko przyciemnić. Całość dokładnie połączyłam i rozblendowałam. Ruchomą powiekę poniżej załamania nasmarowałam płynem Duraline i silikonową pacynką zaczęłam przyklejać brokat. Ale że był za mało kryjący, to nałożyłam na niego jeszcze fioletowy cień i dopiero raz jeszcze nałożyłam brokat wymieszany z Duraline. Dolną powiekę zaznaczyłam granatowym cieniem i rozblendowałam fioletem. Linię wodną zaznaczyłam czarnym eyelinerem, na górnej powiece namalowałam dość sporą jaskółkę, wytuszowałam rzęsy, dokleiłam sztuczne i gotowe :) Usta postanowiłam pomalować czymś delikatnym, bo już oko wypadło dość mocno. Postawiłam na jasny, matowy brudny róż :)



Użyte kosmetyki:
Paletki cieni: My Secret - Dark Side (beżowy), My Secret - Shake Colors (jasny róż), Sleek - Acid (jasny fiolet, czarny), Sleek - Ultra Mattes V2 (ciemny fiolet, granatowy)
Brokat - jakiś co to go kupiłam niby do paznokci :) przyklejony na Duraline z Inglota
Eyeliner: płynny do kreski Wibo - Waterpoof eyeliner i żelowy na linię wodną - Maybelline The Lasting Drama Eyeliner
Tusz: Eveline Big Volume Lashes i sztuczne rzęsy Ardell Demi Black
Brwi: Maybelline - Color Tattoo - 40 Permanent Taupe
Podkład: Revlon Colorstay
Korektor: Catrice - Camuflage Cream
Puder: My Secret - Face Matt Powder
Brązer: My Secret - Face'n'body Bronzing Powder
Rozświetlacz: TheBalm - Mary-Lou Manizer 
Usta: Rimmel Kate Moss - 103


Jak Wam się podoba taka propozycja? :)
Lubicie brokaty?
Macie już pomysły na makijaże Sylwestrowe?
Czy to jeszcze trochę przy wcześnie? :)
Piszcie koniecznie! :D

11 komentarzy:

  1. Ładnie ci w takim makijażu :) Ja u siebie preferuje bardziej nudziakowe odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja uwielbiam kolory :) A to miał byś makijaż na szaloną imprezę, więc rozumiesz :D

      Usuń
  2. oh wow cudnie, ten fiolet wymiata, aż sie zapatrzyłam <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa propozycja, brokacik wygląda fajnie :) Ja ostatnio też zaczęłam nosić podobne odcienie na powiekach, choć wcześniej tylko brąz i pastelowy róż ;).
    Co do lampy pierścieniowej, to jest to dobra inwestycja, którą serdecznie polecam, choć i tak czasem kolorki są przekłamane (to bardziej kwestia aparatu i tego jak on sobie przetworzy kolory, niż lampy). Miałam niedawno podobny problem z granatem, który wychodził mi prawie jak niebieski ;). Mimo wszystko taka lampa świetnie podbija kolory i przy odpowiednim ustawieniu sprawia, że zdjęcie nabiera więcej głębi.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Malowane Oczy , Blogger